FSWO

Stare zabawy podwórkowe jako sposób na integrację pracowników

Stare zabawy podwórkowe wracają dziś w wielkim stylu. To już nie tylko sentymentalna podróż do czasów, gdy pod blokiem rysowało się klasy kredą, a kapsle pstrykało do późnego wieczora. Dawne gry i zabawy stały się realnym narzędziem integracji pracowników, budowania relacji i przełamywania barier w firmach. Dlaczego? Bo zabawy z dzieciństwa działają na emocje. Przywołują wspomnienia, wywołują śmiech i sprawiają, że nawet najbardziej formalne osoby na chwilę zapominają o stanowiskach i tytułach. Podczas dobrze zaplanowanej organizacji imprez integracyjnych stare gry podwórkowe potrafią zdziałać więcej niż niejeden warsztat motywacyjny.

Jakie były zabawy w PRL i latach 80. oraz 90.?

Jeśli wpiszesz w wyszukiwarkę hasło „gry podwórkowe lata 90” albo „zabawy podwórkowe lat 80”, zobaczysz jedno – lista klasyków jest długa. To właśnie te dawne zabawy dzieci dziś inspirują świat eventów.

Najpopularniejsze stare zabawy podwórkowe to m.in.:

• gra w gumę – symbol podwórkowej rywalizacji i koordynacji
• kapsle – wyścigi po torze narysowanym kredą
• klasy (hopki) – skakanie na jednej nodze według ustalonego schematu
• berek – w wersji klasycznej, kucanej czy zaczarowanej
• chowany – z „zaklepywaniem” na bazie
• skakanka – indywidualnie lub w grupie z długą liną
• zośka – podbijanie woreczka nogą
• Baba Jaga patrzy – ruch i refleks w czystej postaci
• podchody – gra terenowa z elementem strategii

To były prawdziwe polskie zabawy z dzieciństwa. Bez ekranów. Bez aplikacji. Za to z ogromną dawką ruchu, kreatywności i współpracy.

Dlaczego dawne zabawy podwórkowe świetnie sprawdzają się na integracji?

W świecie korporacyjnym często szukamy „nowych” rozwiązań. Tymczasem stare i nowe zabawy podwórkowe pokazują, że najprostsze formy aktywności są najskuteczniejsze.

Dawne gry podwórkowe:

• budują naturalną współpracę
• przełamują bariery międzypokoleniowe
• wyzwalają zdrową rywalizację
• aktywizują osoby mniej śmiałe
• sprzyjają komunikacji w grupie

Ruchowa gra podwórkowa, taka jak berek czy dwa ognie, natychmiast podnosi poziom energii. Z kolei podchody angażują strategiczne myślenie i planowanie działań zespołowych.

Podczas imprez firmowych coraz częściej obserwujemy, że pracownicy z entuzjazmem wracają do zabaw z dawnych lat. Nagle dyrektor finansowy śmieje się, skacząc w gumę, a dział IT rywalizuje w kapslach jak w mistrzostwach świata.

Stare gry i zabawy jako motyw przewodni pikniku firmowego

Piknik w stylu „gry z dzieciństwa na podwórku”? To hit ostatnich sezonów.

Stare zabawy dla dzieci i dorosłych można z powodzeniem zaaranżować w formie stref tematycznych:

• strefa „gry podwórkowe z dawnych lat” – klasy, kapsle, zośka
• strefa ruchowa – skakanka, guma, berek
• strefa terenowa – podchody lub mini gra miejska
• strefa retro – cymbergaj, wyliczanki, zabawy przedszkolne

Takie zabawy podwórkowe dla dzieci świetnie łączą się z aktywnościami dla dorosłych. Efekt? Integracja międzypokoleniowa i rodzinny klimat wydarzenia. Właśnie dlatego podczas pikników firmowych motyw „zabawy dziecięce z dawnych lat” budzi ogromne emocje i zaangażowanie.

Zapomniane gry i zabawy – jak je odświeżyć w nowoczesnym wydaniu?

Niektóre dawne gry i zabawy dziś brzmią tajemniczo: klota, pimpry, toczenie felgi. Warto je odtworzyć w bezpiecznej, dopasowanej do grupy formule.

Kluczowe elementy udanej realizacji to:

• jasne i dynamiczne wytłumaczenie zasad
• podział na zespoły mieszane (różne działy, różne stanowiska)
• moderacja animatorów
• element punktacji i finałowego podsumowania

Dzięki temu stare zabawy podwórkowe nie są tylko nostalgiczną ciekawostką, ale realnym narzędziem team buildingu.

Zabawy z dzieciństwa jako strategia employer branding

Współczesne firmy coraz częściej inwestują w doświadczenia. Dawne zabawy podwórkowe idealnie wpisują się w ten trend. Pokazują ludzką twarz organizacji. Pozwalają pracownikom poczuć luz, autentyczność i wspólnotę. Stare gry dla dzieci – odpowiednio zaadaptowane – stają się symbolem kultury organizacyjnej opartej na relacjach. Zabawy podwórkowe z dawnych lat nie wymagają drogiej technologii. Wystarczy przestrzeń, dobra energia i pomysł na scenariusz. A efekty? Większe zaangażowanie, lepsza komunikacja i wspomnienia, które zostają z zespołem na długo.

Podsumowanie

Stare zabawy podwórkowe to coś więcej niż sentyment do lat 80. i 90. To sprawdzone, naturalne i niezwykle skuteczne narzędzie integracji. Dawne gry i zabawy uczą współpracy, budują relacje i w prosty sposób aktywizują grupę. W świecie przeładowanym technologią powrót do podwórkowych klasyków okazuje się świeży, autentyczny i zaskakująco skuteczny. Czasem najlepsze pomysły na nowoczesny event kryją się… w zabawach z dzieciństwa.

FAQ - Stare zabawy podwórkowe jako sposób na integrację pracowników

Jakie były najpopularniejsze zabawy podwórkowe

Do najczęściej wymienianych klasyków należą gra w gumę, kapsle, klasy (hopki), berek, chowany, skakanka, zośka oraz podchody. Te gry podwórkowe z dawnych lat nie wymagały specjalnego sprzętu – wystarczyła kreda, kawałek gumy lub kapsle po napojach. Były proste, dynamiczne i mocno integrujące.

Stare zabawy podwórkowe opierają się na ruchu, współpracy i zdrowej rywalizacji. Dzięki temu szybko skracają dystans między pracownikami, przełamują formalne bariery i budują naturalną komunikację w zespole. To świetna alternatywa dla klasycznych warsztatów integracyjnych.

Kluczowe jest uproszczenie zasad, wprowadzenie elementu rywalizacji zespołowej oraz zadbanie o bezpieczeństwo. Dawne gry i zabawy można podzielić na strefy tematyczne (ruchowe, strategiczne, zręcznościowe) i dostosować poziom trudności do grupy. Animator lub prowadzący powinien dynamicznie tłumaczyć reguły i podkręcać atmosferę.

Zdecydowanie tak. Zabawy podwórkowe dla dzieci i dorosłych tworzą naturalną przestrzeń do integracji międzypokoleniowej. Rodzice mogą pokazać dzieciom swoje ulubione zabawy z dzieciństwa, a firmy budują wizerunek organizacji przyjaznej rodzinie.

W przypadku większych zespołów świetnie sprawdzają się podchody, berek w różnych wariantach, dwa ognie, gra w gumę w formule turniejowej czy wyścigi kapsli. To ruchowe gry podwórkowe, które można łatwo skalować i podzielić uczestników na drużyny.

Tak – pod warunkiem odpowiedniej adaptacji. Zabawy takie jak „Baba Jaga patrzy” czy proste wyliczanki mogą być elementem rozgrzewki, icebreakera lub wprowadzenia do większej gry zespołowej. W kontekście eventowym liczy się energia, dynamika i wspólne doświadczenie, a nie wiek uczestników.

Skontaktuj się z nami

500 685 523

info@fswo.pl